Najgroźniejszy narkotyk świata rośnie tu w Kolumbii na wyciągnięcie ręki.
Burundanga, nazywana też scopalaminą, borrachero czy oddechem diabła. Powoduje, że osoba pod jej wpływem traci wolną wolę i staje się uległa.

Bieluń dziędzierzawa

Wchłania się drogą oddechową i działa w kilka sekund.

Zbrodnia idealna?

Wystarczy, że ktoś poda Ci ulotkę, zapyta o drogę pokazując mapę. Słyszałam też o przypadkach, gdzie taksówkarz wręczał turystom magazyn

Podczas działania narkotyku osoba jest jakby zahipnotyzowana – wykonuje polecenia. Ofiara staje się posłuszna i nie jest w stanie stawiać oporu. Może dobrowolnie oddać pieniądze, na życzenie opresora wyciągnąć pieniądze z karty i później tego prawie nie pamiętać.

Ofiara często nie zdaje sobie sprawy, że jest pod wpływem narkotyku i również dla osób z zewnątrz może wyglądać zupełnie normalnie

Burundanga nazywana jest też serum prawdy. Podobno CIA używało jej przy przesłuchaniach.

Rocznie podobno notuje się 50 tysięcy przypadków użycia scopalaminy.

W dużych ilościach może być śmiertelna.

Krótki dokument – https://www.youtube.com/watch?v=ToQ8PWYnu04&t=33s

Przechodząc zwyczajnie ulicą w Bogocie.